Uziemienie to dla mnie szacunek dla materii, w której mieszka moja dusza i dla Matki Ziemi, połączenie i jedność… Ja uwielbiam czuć ziemie pod bosą stopą, trawę, piasek plaży, zimną morską wodę… Medytuje czując wiatr na twarzy albo słońce na policzku. Robię pranajamę i oddycham świadomie jogicznym oddechem, oczyszczam ciało… Powtarzam mantrę OM lub śpiewam kirtany. Wspominałam ostatnio, ze jestem teraz na kursie jogi dla nauczycieli w ashramie w Shivananda Yoga School i tutaj pogłębiam te praktyki…bardzo dużo się uczę, i choć to mega intensywny miesiac to mój duch odpoczywa jest w domu! Próbowaliście spacerów medytacyjnych? Uważne kroki, z czuciem tego, co na ciele i tego co w środku… z praktyką wdzięczności, z mantrą, z pieśnią
To pięknie uziemia. Kiedy podróżuje i jestem wśród nowego, kiedy mam mnóstwo wrażeń i uniesień serca, czuje jak wola mnie ziemia. Na wyprawach które robię dla kobiet, wiecie o nich, pisałam nie raz ![]()
![]()
![]()
![]()
![]()


